Cześć, jak już wspomniałam w poprzednim poście, zaczęłam poważnie dbać o włosy, bo niestety dowiedziałam się, że jeśli nic z nimi nie zrobię to w końcu wypadną. Bardzo wstydziłam się tego problemu, bo przecież gęste, pełne blasku włosy to atrybut kobiecości. Jednak postanowiłam stawić temu czoła i pokazać Wam moją walkę oraz zachęcić Was również do pielęgnacji.
Z przodu są najbardziej zniszczone, głównie za sprawą prostownicy i lakieru. Gdy są mokre, nie da się ich nawet dotknąć, przypominają gumę.
Gdy wyschną też ciężko cokolwiek z nimi zrobić. Część końcówek jest nierówna, bo się porozdwajały i połamały, latają w każdą możliwą stronę.
Dlatego tak bardzo zaprzyjaźniłam się z lakierem, który pomagał je okiełznać. Niestety okazał się fałszywym przyjacielem, jeszcze bardziej je zniszczył i przyczynił się do ich gumowatości.
Dziś już nie prostuje największych zniszczeń i nie używam lakieru. Polubiłam się z warkoczami. Mam nadzieję, że za kilka miesięcy będzie widoczna jakaś różnica. Poza tym za sprawą mojej fryzjerki wyposażyłam się w kilka kosmetyków, ale o tym w kolejnym wpisie :)
A czy Wy macie problemy z włosami?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 października 2017
sobota, 17 grudnia 2016
Daily winter skin care
Etykiety:
Blogmas 2016,
Pielęgnacja
Dziś zajmiemy się pielęgnacją podczas zimy. Ta pora roku sprzyja częstym przesuszeniom skóry, szczególnie twarzy, dłoni i stóp, ale cierpią również nasze włosy i paznokcie.
NAWILŻANIE jest najważniejsze dla skóry podczas zimy
Dłonie
Używam kremów, które posiadają w swoim składzie witaminy z grupy B, jedwab, masło shea
NAWILŻANIE jest najważniejsze dla skóry podczas zimy
Dłonie
Używam kremów, które posiadają w swoim składzie witaminy z grupy B, jedwab, masło shea
Krem szwajcarskiej firmy ananne wyróżnia się dodatkowo tym, że jest to produkt wegański, w skład wchodzi między innymi witamina E oraz koenzym Q10
Poza nawilżaniem dłoni możemy im zafundować peeling, który oczyści skórę z martwego naskórka.
Możemy go łatwo wykonać w domu za pomocą oliwki dla dzieci i cukru. Zamiast oliwki może być także olej, np. kujawski. Wystarczy masować, a po chwili zmyć czystą wodą. Taki zabieg kosztuje grosze, a potrafi zdziałać cuda. Dłonie będą nawilżone i odżywione.
Usta
Gdy wychodzę gdzieś uwielbiam wszelkiego rodzaju pomadki, również te matowe. Niestety działają wysusząco, dlatego, aby zachować ich zdrowy wygląd sięgam po pomadki nawilżające oraz masełka, a także.. wazelinę kosmetyczną.
Masełko Mariza pachnie czekoladą i świetnie nawilża wysuszone usta
Brwi i rzęsy
Wspomnianej wazeliny używam też do tych części :)
Efekt niesamowity. Włoski odżywione, miękkie i błyszczące. Poza tym, rzęsy rosną szybciej. Czego chcieć więcej?
Włosy
Często o nich zapominamy, a przecież to atrybut kobiecości .
Przede wszystkim dbam o nie, używając różnych odżywek, masek, delikatnych szamponów, mgiełek chroniących przed ciepłem suszarki, czy prostownicy. Oprócz tego stymuluje cebulki do wzrostu poprzez codzienny masaż przy myciu ich
Stopy
W zimę zakrywamy je butami, ale to nie znaczy, że moga być zaniedbane.
Stosuję sole do kąpieli, kupione w Ciechocinku, a także peeling, taki jak do dłoni, opisany powyżej.
Gdy mam problem z pękającą skórą, drobnymi rankami znakomicie spisuje się ten kremik dla dzieci, z zawartością cynku
A jakie są Wasze sposoby na pielęgnację w te mroźne dni?
piątek, 25 listopada 2016
Daily skin care #2
Etykiety:
Pielęgnacja
Było już o pielęgnacji twarzy, dziś pora na ciało :)
~ kąpiel
~ kąpiel
Nie wiem jak Wy, ale ja używam bardzo delikatnych środków. Najczęściej jest to klasyczne mydło DOVE, które ma właściwości nawilżające i nie zostawia osadu na skórze. Poza tym ma bardzo przyjemny zapach
Z żeli pod prysznic bardzo przypadł mi do gustu ten z ISANY, posiada Okotest (tym mnie przekonał) i dostaniemy go za niewyobrażalnie niską cenę, tj. 4 zł w Rossmannie. Znajdziecie go tutaj
Raz w tygodniu staram się wygospodarować sobie czas na dłuższą kąpiel. Wtedy też używam soli do kąpieli i masujących kulek. Oprócz tego, że możemy wybierać z ogromu zapachów, doświadczamy relaksu w połączeniu z pielęgnacją
Takie cuda do kąpieli możemy dostać m.in. w mydlarniach. Nadają się idealnie na prezent dla innych, ale też dla nas samych. Sklepy bardzo dbają o to, aby nasz zakup był pięknie zapakowany. Szczególnie polecam mydła, naturalne, m. in. z olejkiem arganowym, miodem, który znajduje się na zdjęciu z mydełkiem DOVE
~ peeling
Możecie korzystać z gotowych peelingów, których na rynku jest cała masa. Takie złuszczanie może nam zagwarantować sól do kąpieli np. taka na zdjęciu w tym wpisie, lub w tym ale chcę Was zapewnić, że możecie go zrobić zupełnie sami. Wystarczy trochę chęci, czasu i składników z kuchni. Do przygotowania peelingu możecie użyć cytryny, która ma właściwości rozjaśniające, kawy
Dopełnieniem mycia i peelingu ciała jest jego nawilżanie. Aktualnie używam tych balsamów
Balsam z Nivei bardzo szybko się wchłania, dlatego w zimę sprawdza się wyśmienicie, gdy chcemy od razu ubrać się po kąpieli.
Balsam Garniera natomiast wyróżnia przepiękny zapach klonu, który otula naszą skórę, a także to, że dzięki swoim właściwościom znakomicie nawilża i regeneruje nawet najbardziej suchą skórę.
Polecam oba, nie mam faworyta. Lubię je używać naprzemiennie.
Jeśli ktoś nie jest fanem balsamów, polecam mleczko, np. to
Kupiłam je w zestawie z kremem do rąk. Mleczko ma praktyczny dozownik i pięknie pachnie, ma lżejszą formułę niż tradycyjny balsam. A krem do rąk ma dokładnie taki sam zapach i konsystencję
Kupiłam je w zestawie z kremem do rąk. Mleczko ma praktyczny dozownik i pięknie pachnie, ma lżejszą formułę niż tradycyjny balsam. A krem do rąk ma dokładnie taki sam zapach i konsystencję
Jeśli chcecie więcej wpisów o pielęgnacji, piszcie. A może Wy też macie jakieś sposoby na piękną skórę? :) Pozdrawiam
wtorek, 8 listopada 2016
Daily skin care
Etykiety:
Pielęgnacja
Każda kobieta pragnie zachwycająco wyglądać, ale do tego nie wystarczy odpowiednio dobrany makijaż, który uwydatni nasze atuty. Podstawą jest pielęgnacja i to jej pragnę dziś poświęcić trochę czasu:)
"Zdrowa woda urody doda"
Woda jest naszym naturalnym panaceum na wszystko. W końcu cały świat się z niej składa, a także my.
Woda działa na nas od wewnątrz. Nawilża naszą skórę, czyni ją bardziej jędrną, napiętą. Sprawia, że czujemy się i wyglądamy młodo i promiennie.
Staram się pić 8 szklanek dziennie choć nie zawsze jestem w stanie o tym pamiętać, pewnie jak większość z nas.
Oprócz działania wewnątrz ważna jest troska o naszą skórę na zewnątrz, dlatego chciałabym się z Wami podzielić moimi ulubionymi kosmetykami.
Oczywiście najważniejszy z nich to krem.
"Zdrowa woda urody doda"
Woda jest naszym naturalnym panaceum na wszystko. W końcu cały świat się z niej składa, a także my.
Woda działa na nas od wewnątrz. Nawilża naszą skórę, czyni ją bardziej jędrną, napiętą. Sprawia, że czujemy się i wyglądamy młodo i promiennie.
Staram się pić 8 szklanek dziennie choć nie zawsze jestem w stanie o tym pamiętać, pewnie jak większość z nas.
Oprócz działania wewnątrz ważna jest troska o naszą skórę na zewnątrz, dlatego chciałabym się z Wami podzielić moimi ulubionymi kosmetykami.
Oczywiście najważniejszy z nich to krem.
Uwielbiam go, to mój ulubieniec. Gdy usłyszałam o nim, byłam dość sceptycznie nastawiona, ponieważ przypomniał mi się jego przodek, który był w co drugiej łazience. Całe niebieskie opakowanie, intensywny zapach i ta okropna lepkość. W przypadku jego następcy jest zupełnie inaczej. Krem ma subtelny zapach, oraz delikatną konsystencję.
Nie wiem ile zużyłam opakowań, bo nie jestem w stanie policzyć. Dla mnie to kosmetyk idealny, jest niekomedogenny, a to dla mnie bardzo ważne, bo mam tendencję do różnych zaskórników i niedoskonałości.
Skład również ma całkiem w porządku.
Znajdziemy w nim między innymi masło shea, które słynie ze swych odżywczych i ochronnych właściwości, dzięki czemu nadaje się do stosowania w lato, ale również w zimę, gdy na dworze mróz podrażniający naszą cerę. Cetyl palmitate odpowiada za nawilżenie, a olus oil natłuszcza.
Zgodnie z zasadą co najlepsze to na koniec, zajmijmy się tym co przed nałożeniem kremu.
Do mycia mojej twarzy nie używam żadnych mydeł, ani czystej wody. Staram się, aby była nawilżona i oczyszczona, dlatego przdcieram ją wacikiem kosmetycznym nasączonym ochronnym ekstraktem z róży.
Tonik ten ma piękny różany zapach. Poza tym zawiera prowitaminę B5, odpowiedzialną za regenerację skóry, ma również działanie przeciwstarzeniowe, które gwarantuje nam świeży wygląd. Stosuję go rano, natomiast wieczorem zmywając makijaż używam płynu micelarnego.
Ma bardzo słabo wyczuwalny zapach, co dla mnie jest zaletą. To delikatny aromat oliwki, działa kojąco, uspokajająco na skórę i radzi sobie z demakijażem bardzo dobrze, spełnia więc dwie funkcje. Dodatkowo może byc stosowany przez osoby noszące soczewki kontaktowe.
Poza delikatnymi metodami możemy dbać o naszą skórę nieco bardziej "drastycznie":) mam na myśli peelingi.
Jeżeli chodzi o mnie to raz w tygodniu w zupełności wystarczy. Po wykonaniu peelingu moja twarz jest przede wszystkim oczyszczona i świeża, a także gładka w dotyku.
Jednak polecam te naturalne kosmetyki, ponieważ one nie mogą zrobić nam krzywdy. Ja używam tego cuda
Jego skład jest wręcz wspaniały. Znajdziemy w nim aloes, olejek arganowy, olejek ze słodkich pomarańczy, wodę z kwiatów lipy, ekstrakt z papai. Prawdziwa bomba zdrowotna dla naszej skóry. Jeśli obawiacie się peelingów, bo myślicie, że niszczą skórę i są szorstkie to jesteście w błędzie. Ten peeling zawiera delikatne drobinki, które dla wielu mogą być masażem.
To tylko część moich odkryć pielęgnacyjnych, jeśli chcecie więcej to śledźcie uważnie mojego bloga :)


























